piątek, 22 listopada 2013

Post scriptum 1: aktualnosci z podrozy powrotnej

Z Flores na Bali bez przygod poza ladowaniem - pilotowi wydawalo sie chyba ze do ziemi ma jeszcze dwa metry a mial metr. Dziw, ze sie podwozie nie urwalo

Na Bali niespodzianka:
Opoznienie lotu z Bali na Lombok o drobne 4h. Moze i lepiej - czekac na nowoczesnym lotnisku w Denpassar lepiej niz w tej budce zwanej lotniskiem na Lombok

Na Lombok odlecialem z 5h opoznieniem wiec oplacilo sie planowanie z wbudowanym zapasem. Juz po odprawach. Pozegnalem sie z plecakiem z nadzieja ze zobacze go w Gdansku :)
Czekam juz na boarding do Singapore. Definitywnie opuszczam Indonezje - terima kasih!

Chyba jakies zacmienie mialem, bo w Singa bylo tylko 90min czekania. Szybkie zakupy i na poklad samolotu. Jak zawsze dobry serwis i juz jestem w Kopenhadze. To tutaj jest 8h czekania :(
Nic to - damy rade, Azja uczy cierpliwosci :)

Na dzis marza mi sie kabanosy z Biedronki :)


Gdansk
5 stopni i deszcz a ja w sandalkach (bo adidasy zostaly na Flores pod wulkanem)
Bagaz dotarl takze. Czas na takse i do domu pod prysznic :)

DEFINITYWNY KONIEC :)

Gdansk - Singapur - Sanggiki - Sape - LabuanBajo - Reuteng - Bajawa - Moni Maumere - Lewo Leba - Lamalera - Lewo Leba - Maumere - LabuanBajo - Gdansk

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.