piątek, 1 listopada 2013

Początek


Rekordu plecak nie pobil (11kg) ale za to podreczny jest miniaturowy (w sumie aparat, portfel i przewodnik) wiec sumarycznie calkiem lekko sie spakowalem :)

Ostatnia polska kanapka na lonisku w Gdansku i teraz czas na boarding. Godzinka do Kopenhagi, 12 do Singapuru i 3 do Lombok :)

Na droge jeszcze egzemplarz Runners World z lotniskowego kiosku

No Azja - here I come :)







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.