poniedziałek, 18 listopada 2013

Nurki

Nie pisze za duzo (eufemizm - w sumie to nie pisze wcale ;), bo co rano wracam o 18:00 do wioski z calego dnia nurkow kolo Komodo

Nurki tutaj jak nigdzie indziej. Glownie za sprawa silnych pradow. Polowa czasu pod woda to albo lapanie sie czegos albo przyspieszony dryf

Za to animalsow wbrod. Zabieram pod wode moja kamerke GoPro i potem wrzuce jakies filmiki

Manty tylko na razie brak choviaz rekiny i marble rays (wiereelkie) dzielnie je zastepuja

Dzisiaj sie klocilem z murena czyja jest dziura w skale, ktorej sie probowalem przytrzymac. Otowrzyla na mnie pysk i... przestalem sie klocic :)

Pieknie tu pod woda. A po nurkach wloskie knajpki i masaze (tez przez
Wlocha prowadzone) ;)

Jutro dzien przerwy. Zmiana mojej nory bez okna na troche lepszy hotel. A potem dwa dni nurkow. Dzien odpoczynku i do samolotu...



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.