Ciekawe ze w Indonezji rzadko zagaduja Polaka mowiac "Walesa" czy"Papiez" (no to drugie na muzulmanskich wyspach zrozumiale akurat - ciekawe jak bedzie na katolickiej Flores).
Generalnie zaczepiaja footbolowo ;)
4 lata temu mowili "Grzegorz Lato" "Jerzy Dudek"
A teraz probuja "Robert Lewandowski" ale ledwo mozna zrozumiec. A juz Blaszczykowski w ogole nie daje rady :)
Musimy miec graczy o prostszych nazwiskach. :)
A tu moja urocza wspolpasazerka (jak ona sie nie boi lokalnymi liniam latac to i ja dam rade :) :
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.